Lubię ten moment, gdy słowa zakotwiczają się w muzyce.
Pianino. Głos. Cisza między dźwiękami. Spotkanie oparte na obecności, świetle i przepływających między dźwiękami emocjach.
Formują nastrój bez słów
Cisza jako element muzyki

Kim jestem

Lee-Leet to artystyczne imię zainspirowane wolnością, niezależnością i wewnętrzną siłą mitycznej Lilith. To pseudonim, z którym jestem od początku mojej drogi muzycznej, ale dziś ma dla mnie zupełnie inne, lżejsze i jaśniejsze znaczenie. Nie tłumaczę go już, tylko wypełniam muzyką.
Najbliższa jest mi forma pianino i głos. Intymna, oszczędna, oparta na obecności i ciszy między dźwiękami. I w ten sposób tworzę swoje piosenki.
Jaki to gatunek? Bliżej mi do emocji niż do definicji. Do nastroju niż do formy.
Nowy rozdział
Po kilku latach poza sceną wracam w trochę innej formie. Dziś Lee-Leet jest jaśniejszą i dojrzalszą odsłoną mojej drogi.
Formą, w której mniej znaczy więcej, a cisza jest tak samo ważna jak dźwięk.
To nie jest powrót do przeszłości.
To nowy etap. Z jednej strony bardziej ulotny, z drugiej bardziej osadzony w sobie.

Koncerty piano & vocal
Moje występy to kameralne spotkania, gdzie autorskie utwory mieszają się z wybranymi interpretacjami. Szept, oddech, mglista ingerencja światła - to może być twoje miejsce.



Kontakt dla organizatorów
